Czy kler płaci podatki?

W piątek odbyła się premiera filmu „Kler” Wojciecha Smarzowskiego. Film wywołał wiele dyskusji jeszcze zanim trafił do kin. Ciekawe co będzie teraz, gdy ludzie zobaczyli już cały obraz, a nie jedynie jego zwiastun. Ten tekst nie będzie o filmie i kontrowersjach wokół niego. Nie oglądałem go jeszcze, więc ciężko mi oceniać. Dzisiaj skupiam się na podatkach (nie)płaconych przez kler. Będziecie mieli okazję przekonać się na liczbach, jakie podatki od osób duchownych trafiają do fiskusa. O opodatkowaniu proboszczów, wikariuszy i co najciekawsze – biskupów. Temat jest bardziej złożony, niż początkowo myślałem. Miłej lektury.

Co wynika z przepisów?

Zasady opodatkowania osób duchownych (sprecyzowane w ustawie: wikariusze, proboszcze, rektorzy) reguluje Ustawa z dnia 20 listopada 1998 r. o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (dalej: Ustawa o ryczałcie). Rozdział 4 przywołanej ustawy nosi tytuł: Zryczałtowany podatek dochodowy od przychodów osób duchownych. Cały rozdział ma zaledwie 10 artykułów. Już w pierwszym artykule możemy przeczytać, że osoby duchowne, osiągające przychody z opłat otrzymywanych w związku z pełnionymi funkcjami o charakterze duszpasterskim, opłacają od tych przychodów podatek dochodowy w formie ryczałtu od przychodów osób duchownych, zwany dalej “ryczałtem”. Co to oznacza? Ksiądz z zebranych opłat za chrzest, ślub, pogrzeb, niedzielną mszę, kolędę etc. nie opłaca podatku uzależnionego od wysokości zebranych ofiar, lecz płaci jedną stałą stawkę podatku, tzw. ryczałt. Zatem nie ma znaczenia czy w danym kwartale w parafii odbędzie się 5 czy 8 ślubów i jakie wynagrodzenie z tego tytułu osiągnie ksiądz, ponieważ wysokość podatku będzie zawsze taka sama.

Co ciekawe, osoby duchowne nie muszą składać rocznych zeznań podatkowych, w których musieliby zadeklarować roczny przychód. Dodatkowo, ze względu na fakt, że stawka ryczałtu nie zależy od wysokości osiąganych przychodów, osoby duchowne nie muszą prowadzić żadnej ewidencji opłat, jakie pobierają w związku z pełnionymi funkcjami. Ewidentne ewidencyjne eldorado.

Ostatni przepis Rozdziału 4 Ustawy o ryczałcie stanowi, że osoby duchowne mogą zrzec się opodatkowania w formie ryczałtu. Skutkiem rezygnacji z ryczałtu jest obowiązek prowadzenia książki przychodów i rozchodów (ewidencja osiąganych przychodów i ponoszonych wydatków) i opodatkowanie na zasadach ogólnych (18% i 32%). Btw ciekawe, czy jest jakiś ksiądz w Polsce, który zrezygnował z opodatkowania ryczałtem i wybrał opodatkowanie na zasadach ogólnych. (Dla przypomnienia: opodatkowanie na zasadach ogólnych umożliwia skorzystanie z preferencji takich jak ulga na dzieci czy też wspólne rozliczenie z żoną…)

Jakie są stawki?

Ryczałt opłacany jest co kwartał, a jego wysokość zależy od liczby mieszkańców w danej parafii. Każdego roku, naczelnik urzędu skarbowego właściwy według miejsca wykonywania funkcji o charakterze duszpasterskim wydaje decyzję ustalającą wysokość ryczałtu dla danej osoby duchownej. Ustawa o ryczałcie zawiera dwie tabele stawek ryczałtu z podziałem na proboszczów i wikariuszy.

Kwartalne stawki ryczałtu dla proboszczów:

W parafiach o liczbie mieszkańców

Wysokość stawek

w złotych

powyżej

do

 

1 000

427

1 000

2 000

486

2 000

3 000

524

3 000

4 000

574

4 000

5 000

624

5 000

6 000

682

6 000

7 000

743

7 000

8 000

802

8 000

9 000

865

9 000

10 000

939

10 000

12 000

1023

12 000

14 000

1109

14 000

16 000

1207

16 000

18 000

1307

18 000

20 000

1414

20 000

 

1533

Jak wynika z powyższego, najniższy ryczałt dla proboszcza stacjonującego w parafii do 1000 mieszkańców wynosi 427 zł. Z kolei dla proboszcza parafii z ponad 20000 mieszkańców przewidziana jest stawka w wysokości 1533 zł.

Kwartalne stawki ryczałtu dla wikariuszy:

W parafiach o liczbie

mieszkańców

Jeżeli siedziba parafii znajduje się

powyżej

do

na terenie gminy lub miasta o liczbie mieszkańców

do 5000

w mieście o liczbie mieszkańców

powyżej 5000

do 50 000

powyżej 50 000

wysokość stawek w złotych

 

1 000

129

269

387

1 000

3 000

387

406

406

3 000

5 000

406

431

448

5 000

8 000

415

448

460

8 000

10 000

431

470

484

10 000

 

448

484

495

Najniższy ryczałt przewidziany dla wikariuszy wynosi 129 zł, natomiast najwyższy 495 zł. 

Stawki przedstawione w tabelach są co roku podwyższane w stopniu odpowiadającym wskaźnikowi wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych w okresie pierwszych trzech kwartałów roku poprzedzającego rok podatkowy. Minister Finansów, w drodze obwieszczenia, ogłasza każdego roku nowe stawki.

Jak jest w praktyce?

Aby dowiedzieć się jaka jest kwota podatków płaconych przez osoby duchowne w Polsce w formie ryczałtu i jaka liczba osób uprawnionych wybrała opodatkowanie w tej formie, wysłałem maila z pytaniami do Ministerstwa Finansów. Niestety nie udało mi się znaleźć tak szczegółowych informacji w sieci, stąd też mój mail do MF. Odpowiedź resortu finansów była następująca: w 2017 r.  zryczałtowany podatek dochodowy opłacało 20 tysięcy osób duchownych. Dochody budżetu państwa z tego tytułu wyniosły 9,7 mln zł. Początkowo nawet się ucieszyłem, bo okazało się, że jednak jakieś podatki od osób duchownych zasilają budżet państwa…

…ALE! Po wykonaniu bardzo prostego równania mój entuzjazm osłabł. TERAZ PROSZĘ O UWAGĘ! To najważniejszy fragment tekstu: 9,7 mln zł / 20 tysięcy osób duchownych = 485 zł rocznie… Tak. Wychodzi na to, że średni roczny podatek osoby duchownej wyniósł w 2017 roku 485 zł. Jak to możliwe, skoro najniższa stawka ryczałtu dla proboszczów wynosi KWARTALNIE 427 zł, co daje teoretycznie roczny podatek w wysokości 1708 zł? Już tłumaczę: osoby duchowne – tak jak wszystkie inne osoby objęte obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym – są zobowiązane do wpłacania comiesięcznych tzw. „składek zdrowotnych”. Jednakże Ustawa o ryczałcie daje im możliwość odliczenia od kwartalnego podatku sumę wpłaconych składek na ubezpieczenia zdrowotne (nie w pełnej wysokości, ale w znacznej części), co znacząco obniża kwotę należnego ryczałtu. Jaki jest efekt? Właśnie taki, że średnia kwota rocznego podatku płaconego przez osoby duchowne wynosi 485 zł.

Dla porównania: osoba zatrudniona na najniższej krajowej (w 2018 roku jest to 2100 zł brutto; 1530 zł netto) musi zapłacić rocznie 1428 zł podatku. Jest różnica prawda? Być może jest tak, że wynagrodzenie osób duchownych jest poniżej najniższej krajowej, stąd też tak niska kwota podatku… yhym.

Nie zamierzam bronić sposobu opodatkowania osób duchownych, wręcz uważam, że jest on archaiczny, niesprawiedliwy i wymaga jak najszybszej zmiany. Chcę jednak wspomnieć o trzech istotnych kwestiach, które moim zdaniem powinny być brane pod uwagę przy ocenie proporcjonalności podatków płaconych obecnie przez księży do osiąganych przez nich przychodów: po 1) zebranymi ofiarami księża muszą dzielić się z kurią. Najprościej mówiąc: księża muszą oddać część swoich dochodów biskupowi, po 2) środkami z zebranych ofiar proboszczowie muszą pokrywać bieżące wydatki funkcjonowania parafii, i wreszcie po 3) w Polsce są ciągle „biedniejsze” parafie, w których księża żyją bardzo skromnie i być może podatek w wysokości 485 zł rzeczywiście odpowiada dochodom, jakie osiągają w takich parafiach.

A co z biskupami?

Tutaj jest dopiero podatkowe eldorado… Aż chciałoby się krzyknąć: „raj podatkowy!” Jak opodatkowani są biskupi? Szczerze? Nie wiem. Przepisy są bardzo nieprecyzyjne w tym zakresie, a gdy prosiłem odpowiednie instytucje o informacje, jak to wygląda w praktyce, zostawałem odesłany z kwitkiem. Ale po kolei.

Ustawa o ryczałcie, która reguluje sposób opodatkowania osób duchownych precyzuje stawki jedynie dla proboszczów i wikariuszy. W ustawie nie ma ani słowa o biskupach. Jest jeden przepis, który odnosi się do „pozostałych osób duchownych”. Brzmi on następująco: Osoby duchowne niepełniące funkcji proboszczów, wikariuszy i rektorów (więc rozumiem, że biskupi), które osiągają przychody wymienione w art. 42 ust. 1 (chodzi o przychody z opłat otrzymywanych w związku z pełnionymi funkcjami o charakterze duszpasterskim) z misji, rekolekcji oraz innych posług religijnych, jeżeli zawiadomią naczelnika urzędu skarbowego o osiąganiu takich przychodów, opłacają ryczałt według stawek określonych w załączniku nr 6 dla parafii o liczbie mieszkańców powyżej 1000 do 3000, w zależności od miejsca zamieszkania.

Serio?! Jeśli powyższy przepis reguluje opodatkowanie biskupów to po 1) nie mają oni obowiązku informować naczelnika urzędu skarbowego o osiąganiu przychodów, bo przepis stanowi: „jeżeli zawiadomią”, więc mogą, ale nie muszą, po 2) ich kwartalny ryczałt wynosi maksymalnie 406 zł! Tutaj już nie wiem czy się śmiać, czy płakać. O ile jestem jeszcze w stanie sobie wyobrazić, że faktycznie gdzieś w małej wsi w Polsce mieszka sobie skromnie ksiądz, dla którego podatek w wysokości 485 zł rocznie to faktycznie dużo, o tyle jakoś ciężko mi wyobrazić sobie biskupa żyjącego w ubóstwie. Jeżeli faktycznie jest tak, że jedynie powyżej przywołany przepis reguluje opodatkowanie biskupów i w konsekwencji ich kwartalny podatek wynosi zaledwie 406 zł to tutaj naprawdę jest coś  NIE TAK(!)  Aha, finalnie to nawet nie będzie 406 zł, bo przecież kwota ta zostanie pomniejszona jeszcze o składki na ubezpieczenia zdrowotne(!)

Chciałem przekonać się jaka jest praktyka, bo być może biskupi mają umowy o pracę z kuriami i odprowadzają jednak podatki w kwotach adekwatnych do ich dochodów. Chciałem dowiedzieć się o wysokości podatków płaconych przez biskupów. Internet milczy – nie znalazłem żadnych publikacji w tym zakresie. Zwróciłem się z pytaniem do Katolickiej Agencji Informacyjnej, która – po przypomnieniach – zasugerowała mi kontakt  do „wybranej kurii diecezjalnej i rozmowę z tamtejszym ekonomem”. Tak też zrobiłem. Napisałem wiadomość do Diecezji warszawsko-praskiej. I co? Cisza. Żadnego odniesienia się do pytania, żadnej odpowiedzi, mimo, że wiadomość wysłałem już kilka miesięcy temu.

Napisałem wiadomość do Ministerstwa Finansów prosząc o informację nt. podatków płaconych przez biskupów. Niestety odpowiedź była następująca: „MF nie dysponuje natomiast danymi dotyczącymi wyłącznie biskupów. Osoby duchowne, w tym biskupi, mogą opłacać zryczałtowany podatek dochodowy od przychodów z opłat otrzymywanych w związku z pełnieniem funkcji o charakterze duszpasterskim, na podstawie ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne.” Nie dostałem konkretnej odpowiedzi o wysokości podatków płaconych przez biskupów w Polsce, ale przynajmniej otrzymałem potwierdzenie, że biskupi faktycznie mogą opłacać zryczałtowany podatek.

Jeżeli zatem biskupi wybrali tę formę opodatkowania to śmiem twierdzić, że dane o 20 tys. osób duchownych podane przez MF uwzględniają również biskupów. Zatem średni roczny podatek płacony przez biskupa w Polsce wynosi 485 zł. Wow. Może to jakiś pomysł na optymalizację podatkową?

Kończąc

Moim skromnym zdaniem, obecny sposób opodatkowania osób duchownych w Polsce wymaga zmian. Wygląda to trochę tak, że opodatkowanie osób duchownych funkcjonuje tylko po to, aby społeczeństwo miało poczucie, że „przecież księża też płacą podatki!” Jednak jak sięgnie się trochę głębiej to okazuje się, że kwota płaconych podatków jest znikoma. I jeszcze to (nie)opodatkowanie biskupów. Temat jest bardzo złożony i można napisać o nim śmiało dużą publikację. Mimo, iż ten tekst wyszedł bardzo długi, to nadal czuję niedosyt, że nie wyczerpałem tematu w pełni. Jeżeli temat kogoś zainteresował i chciałby dowiedzieć się jeszcze więcej to zachęcam do poczytania o składkach na ubezpieczenia społeczne osób duchownych, zwłaszcza o sposobie ich finansowania… tam też jest baaaaardzo ciekawie.

8 Komentarzy

  • Ale jednak szkoda, że nie napomknęliście jakie inne kategorie osób korzystają z tej samej ustawy – np. fryzjerzy, taksówkarze…

    • Dziękuję za komentarz 🙂 Owszem, są również inne zawody, które są opodatkowane tzw. ryczałtem. Oczywiście stawki przywołane przeze mnie w tekście dotyczą wyłącznie osób duchownych. Nie napomknąłem o innych zawodach, ponieważ założeniem tekstu, od początku do końca, było przedstawienie problematyki, jaką jest opodatkowanie osób duchownych. Kiedyś być może napiszę tekst o opodatkowaniu fryzjerów, taksówkarzy, albo generalnie o wszystkich zawodach, które mogą być opodatkowane ryczałtem 🙂

  • Dobra,tyle że inne osoby mogą odprowadzać podatek zryczałtowany, który jest wypadkową uzyskanych przez te podmioty przychodów,a nie wg archaicznej tabelki.Taką formę liczenia podatków (od głowy) to stosowano chyba w początkach istnienia wyżej wspomnianego kościoła albo i w bardziej zamierzchłych czasach 🙂 Co więcej nikt nie jest w stanie zobowiązać księdza do prowadzenia ewidencji przychodów i dodatkowo oburza, że nie ma w tym przypadku żadnych mechanizmów kontrolnych.

  • Przykro mi, ale tekst jest słaby. Po pierwsze bardzo dogłębnie zajął się Pan kwestią podatku od dochodów osobistych (to fakt), ale zapomniał (czy lepiej “zapomniał”?) Pan dodać, że tym przywilejem objęte są tylko dochody pochodzące “z parafii” – czyli taca, darowizny, co łaska za śluby, pogrzeby itp. Czy informacja, że ksiądz pracujący na etacie płaci PIT jest taka niedostępna? Tak samo ksiądz prowadzący działalność gospodarczą, albo dostający spadek płacą podatki według ogólnych zasad. Druga rzecz to przydałaby się informacja jakie to fantastyczne dochody mają księża płacący tak niskie podatki. Podpowiem – proboszcz na wsi ma około minimalnej krajowej. Teraz dalej – brakuje informacji, że przywilej ten w równym stopni dotyczy rabinów, imamów, lamów… też – po co zawracać głowę czytelnikowi… Dalej nie ma informacji, że zbiórki na cele statutowe są objęte tymi samymi przywilejami gdy chodzi o: festyny wiejskie, OSP, kluby sportowe, instytucje edukacyjne, kulturalne, charytatywne…. to tak warto dodać dla rzetelności. Proponuję z taką samą wybiórczością napisać artykuł po tytułem “Czy WOŚP płaci podatki?”.

    • No ładnie pojechane: “proboszcz na wsi ma około minimalnej krajowej”
      A ten proboszcz z Kasiny Wielkiej z parafii 2400 osób wycisnął Porsche Macan’a
      Pochodzę z Podkarpacia, moja mam za pogrzeb ojca zmuszona była zapłacić trzykrotność swojej emerytury. Czarna mafia wysysa z nas wszystkie pieniądze.

      • W przypadku proboszcza z Kasiny źródłem dochodów był biznes rodzinny w którym ów proboszcz miał udziały. Trzykrotność emerytury? Zakładając, że najniższa emerytura to ~600PLN, a wysokość pokładnego to też coś koło tego to by mi wychodziło że przy okazji pogrzebu trzeba było uregulować zaległe opłaty za inne mogiły.

  • Dziękuję za komentarz 🙂
    Założeniem tekstu było, od samego początku do samego końca, przedstawienie problematyki jaką jest osobiste opodatkowanie osób duchownych. Zakres tematu nie miał obejmować opodatkowania z innych źródeł, lecz jedynie opodatkowanie przychodu uzyskanego w związku z pełnionymi funkcjami o charakterze duszpasterskim. Nie uważam, że tekst jest napisany z wybiórczością.

    Co do przywilejów dla innych osób – proszę zwrócić uwagę, że posługuję się pojęciem ‘osoby duchowne’, co nie oznacza, że odwołuję się jedynie do księży. Fakt, że przywołałem przykład proboszczów i wikariuszy, ale to chyba zrozumiałe, skoro reprezentują najliczniejsze wyznanie w naszym kraju.

    Oczywiście rozumiem Twój komentarz i nawet cieszę się, że jest taka obrona osób duchownych. Proszę jednak zwrócić uwagę, że nie próbowałem nikogo urazić moim wpisem. Przedstawiam fakty. Nie oceniam tego. W jednym fragmencie nawet wymieniam argumenty, które być może uzasadniają taką wysokość podatków płaconych przez księży. Znam miejsca, w których mieszkają księża, którzy naprawdę nie zarabiają kokosów, robią bardzo wiele dla parafii i kwota 485 zł rocznie jest faktycznie zrozumiała. Trzeba jednak pamiętać, że nie jest tak wszędzie.

    Pozdrawiam 🙂

    • Tu nie chodzi o obronę duchowieństwa tylko o rzetelność i obiektywność przekazu. Pisze Pan, że zajął się dochodami osobistymi, a tymczasem opisuje Pan dochody parafialne (dopiero to co zostanie z pieniędzy które idą na potrzeby parafii staje się dochodem osobistym), natomiast pomija Pan kwestię podatku PIT płaconego w sytuacji gdy osoba duchowna pracuje na etacie, oraz wszystkie inne sytuacje gdy osoba duchowna osiąga dochody osobiste (spadek, wygrana na loterii, działalność gospodarcza ….) Taka wybiórczość daje wypaczony czy wręcz zafałszowany i niepełny obraz tematu. Tak samo brak jasnej informacji o innych grupach korzystających z takich i podobnych przywilejów powoduje, że w świadomości czytelnika utrwala się schemat „przywilej podatkowy – TYLKO KOŚCIÓŁ KATOLICKI”. Nie wierzy Pan? To proszę zrobić ankietę wśród czytelników i znajomych. Jeśli chce Pan sprawdzić czy Pana tekst jest obiektywny to proszę spróbować w podobnym tonie napisać o przywilejach podatkowych z jakich korzysta WOŚP.

Dodaj komentarz